U mnie zapowiada się pracowicie - mam tylko nadzieję, że ząbki mojej Lenki pozwolą mi skupić się na czymkolwiek...:( Nie najłatwiejszy to czas...
Chciałabym pokazać Wam model kolczyków, który mnie zaczarował. Absolutnie się w nim zakochałam <3
Jest dość znacznych rozmiarów, więc dla uzyskania lekkości kamienie zastąpiłam szkłem, jedynie łezka to jadeit (hematyt w przypadku starszych "siostrzyczek").
Poza tym, użyłam taśmy cyrkoniowej, koralików toho, fire polish, round beads, drobniutkich jadeitów. Zamocowane bigle to stal chirurgiczna, zaś tyłeczki wykończone są ekologiczną skórką w szarym kolorze :)
Jak Wam się podobają?
Mnie osobiście ta wersja kolorystyczna powaliła, już ogarniam w myślach, co z mojej szafy będzie do nich pasowało ;)
W poprzednich wersjach kolorystycznych używałam też kaboszonów akrylowych.
Najchętniej stosuję naturalne kamienie, jednak wydaje mi się, że w tym wypadku kolczyki nie straciły na urodzie, a za to zyskały na lekkości.
Nie uważacie, że wszelkie odcienie szarości są wprost stworzone do tych kolczyków?
Popełniłam jeszcze dwie trzy bez użycia taśmy cyrkoniowej, jednak dopiero jej wykorzystanie nadało całości pożądanej formy.
Zresztą sami oceńcie :)
Jestem przekonana, że w przypadku tego modelu, który wyrasta na mój TOP :) będę jeszcze eksperymentowała z innymi kolorami!
Miłego, słonecznego dnia!








Przepiękne, kolczyki, perfekcujnie wykonane, ja zakochalam sie w pierwszej wersji kolorystycznej ☺
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo 😊 nie ukrywam, że model nr 1 to i mój faworyt 😉
Usuń