Najbardziej chyba kontrowersyjnym (jak dla mnie) pomysłem jest wykorzystanie w biżuterii kolorowych...pomponów.
Jako, że jestem z tych, co to jak nie pomacają, to się nie przekonają - zakupiłam trochę tego kolorowego "dobra" :)
Pompony same w sobie są tak zdobne i kolorowe, że aby nie "przesycić" kolczyków bogactwem wszelakim użyłam jedynie szklanych kaboszonów i pomponów o większej średnicy, jako podwieszki, na której umocowałam całą resztę :). Wzór kolczyka również wybrałam najprostszy z możliwych :)
Jak do tej pory pokusiłam się o trzy różne wersje kolorystyczne.
Reszta "kolorówki" leży i czeka, aż sama odpowiem sobie na pytanie - czy mi się to aby na pewno podoba?
Serio, nie wiem...
Na pewno widoczne, przyciągające wzrok i uwagę, na pewno lekkie (nawet bardziej niż lekkie), wesołe, kolorowe.
Co sądzicie Kochane? Nosiłybyście?
Spokojnej nocy <3



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz